Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlak Jurajski. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlak Jurajski. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 lutego 2020

Na jurajskim szlaku – zamek Pilcza i rezerwat Smoleń


   Nieopodal Pilicy na niewysokim wzgórzu wznoszą się malownicze ruiny sporego średniowiecznego zamku Pilcza. Zabezpieczone, częściowo odrestaurowane udostępnione są turystom.
Obronny zamek posadowiony jest na ostańcu skalnym na wysokości prawie 500 m n.p.m., przy czym różnica wysokości na obszarze zamku dochodzi do 25 metrów. Historia zamku ginie w mrokach dziejów. Legendy łączą powstanie zamku z postacią króla Władysława Łokietka, jednak teksty źródłowe odnoszące się bezpośrednio do zamku pojawiają się dopiero w roku 1396, kiedy to wymieniono z imienia burgrabiego zamkowego. Analiza historyczna pozwala przypuszczać, że zamek powstał jakieś trzydzieści lat wcześniej. Sama miejscowość SMOLEŃ, w której znajduje się zamek została wymieniona w źródłach pisanych dopiero w roku 1432.
Uważa się, że przed powstaniem zamku murowanego istniały na wzgórzu wcześniejsze umocnienia drewniane, jednak w czasie prac archeologicznych nie natrafiono na ich ślady.

Zamek Pilcza

Zamek Pilcza
   Na zamek Pilcza składały się trzy podstawowe elementy: zamek górny, podzamcze zachodnie z zabudowaniami mieszkalnymi i studnią i podzamcze wschodnie o charakterze militarno-gospodarczym. Samo założenie uzupełnione było o umocnienia kamienno-ziemne, które osłaniały podejście do zamku od strony podzamcza zachodniego i podzamcza wschodniego. Umocnienia jednak nie przetrwały do dnia dzisiejszego. Zamek został gruntownie przebudowany w XV wieku. W drugiej połowie XVI wieku zamek został opuszczony, przekształcając się z biegiem czasu w malowniczą ruinę. W latach dziewięćdziesiątych XX wieku ruiny zamku zabezpieczono, odbudowując częściowo mury do postaci znanej z XVII i XIX wiecznych rycin.

Zamek Pilcza

Zamek Pilcza
    Z dziejami zamku związany były znane polskie rody: Toporczyków i Granowskich. W 1329 roku w źródłach pisanych pojawia się pierwszy właściciel dóbr pilickich Jaśko z Pilicy herbu Topór. Jego potomek Otto z Pilicy , bliski współpracownik Kazimierza Wielkiego, sięga po najwyższe funkcje i zaszczyty w królestwie: wojewoda sandomierski, wielkorządca Rusi, wielkorządca wielkopolski. Jego córka Elżbieta, wdowa po Wincentym Granowskim, kasztelanie nakielskim, uważana za najzamożniejsza wdowę Rzeczypospolitej poślubia w roku 1417 Władysława Jagiełłę i zostaje koronowana na polska królowa. Po jej śmierci dobra pilickie dziedziczą jej synowie z poprzedniego związku: Granowscy herbu Leliwa. 

 Zamek Pilcza
W połowie XVI wieku zamek wraz z okolicznymi dobrami zostaje sprzedany rodzinie Padniewskich. Po ich przeprowadzce do nowo powstałego pałacu w Pilicy zamek pustoszeje, stopniowo popadając w ruinę.



    W 1957 roku na wzgórzu zamkowym utworzony został rezerwat krajobrazowy SMOLEŃ. Rezerwat ma powierzchnię 4,32 ha. Podziwiać w nim można niezwykłą rzeźbę terenu z licznymi ostańcami skalnymi o fantazyjnych postrzępionych kształtach, z których najwyższe wznoszą się na wysokość 486 m.n.p.m., oraz widoczne ślady procesów krasowych. Teren porośnięty jest lasem bukowo-grabiowo-modrzewiowym, z przewagą buczyny. W runie leśnym występuje rzadki storczyk obuwik pospolity, a wczesną wiosną bieleją łany przebiśniegów. W sumie florę rezerwatu reprezentuje ponad 160 gatunków roślin naczyniowych i 50 gatunków mszaków.





Rezerwat Smoleń


   Zarówno zamek jak i rezerwat dostępny jest dla zwiedzających przez cały rok ( w okresie od listopada do marca w godzinach od.10.00 do 15.00 tej , latem do godziny 18.00.) Wstęp na zamek płatny – cena biletu 9,00 PLN.

Z wieży zamkowej roztacza się piękny widok na okolicę. Nieopodal zamku znajduje się kolejna atrakcja Smolenia - mikro-stacja narciarska z wyciągiem i sztucznie naśnieżonym stokiem. Pomimo mocno dodatniej temperatury czynna. Tłumów narciarzy nie zanotowaliśmy, ale i pogoda bardziej sprzyjała wiosennym spacerom niż uprawianiu sportów zimowych.

Stacja narciarska SMOLEŃ




sobota, 1 lutego 2020

Na jurajskim szlaku – zwiedzamy Pilicę z jej neorenesansowym pałacem.

   Dzisiejszy post rozpoczyna serię relacji z wędrówek po jurajskich szlakach. Jest to dla nas ulubiony cel weekendowych wypadów za miasto, niezależnie od pory roku. Jura to malownicze średniowieczne zamki, pałace, piękne krajobrazy, niezwykle formacje skalne i bogactwo przyrody. Doskonale poprowadzone i oznaczone, technicznie niewymagające szlaki turystyczne - piesze i rowerowe, zbiorniki wodne, rozległe obszary leśne sprawiają, że jest to idealne miejsce do aktywnego wypoczynku, połączonego z możliwością kontaktu z bogatą historią regionu. Spacery, trekking, grzybobranie, odpoczynek nad wodą, a także sporty zimowe za sprawą kilku mikro-stacji narciarskich – to tylko niektóre z weekendowych propozycji na jurajskim szlaku.

  Dzisiaj zaczniemy od wiosennego wypadu do Pilicy, niewielkiego miasteczka w powiecie zawierciańskim. Prawa miejskie Pilica uzyskała już w XIV wieku jako siedziba rodów: Pileckich, a później Padniewskich. Okres największego rozkwitu miasta przypadał na wieki  XIV -XVI . Wtedy to Elżbieta z Pileckich została w 1417 r. trzecią z kolei żoną Władysława Jagiełły i polską królową. Od połowy XVI wieku rozpoczął się stopniowy upadek miasta, do którego przyczyniły się toczone wojny w tym najazd szwedzki. Na podstawie ukazu carskiego z roku 1869 r. Pilica utraciła prawa miejskie, które odzyskała dopiero w 1994 r.
Rynek w Pilicy

   Pilicki rynek , obszerny i czysty otoczony jest raczej nieciekawą zabudową, starych, ale pozbawionych stylu i wyrazu kamieniczek. Tuż przy rynku napotykamy jednak pierwszy z ciekawych zabytków, które warto zwiedzić w miasteczku. Jest nim  XIV wieczny kościół pod wezwaniem Św Jana Chrzciciela. Jego budowę rozpoczęto w 1393 r. Okazała świątynia w stylu gotyku nadwiślańskiego, została ukończona w roku 1410.

Pilica -XIV wieczny kościół pod wezwaniem Św Jana Chrzciciela

Pilica -XIV wieczny kościół pod wezwaniem Św Jana Chrzciciela

  Na przełomie XVI i XVII w. za sprawą nowych właścicieli Pilicy rodziny Padniewskich dokonano przebudowy kościoła w stylu barokowym, pozostawiając gotyckie prezbiterium i kaplicę św. Anny. Dobudowana została wówczas od strony południowej nowa, barokowa kaplica, zwana kaplicą Padniewskich, gdyż w jej podziemiach znajdują się groby należące do przedstawicieli tegoż rodu.

Kalendarz słoneczny na murze kościoła

Kościół jest ciekawa mieszanką stylów gotyku i baroku. Gotyckie prezbiterium i barokowa ornamentyka – przykładem barokowa ambona z XVII w. z figurami czterech ewangelistów oraz postacią Chrystusa Króla Wszechświata tworzą ciekawą mieszankę stylów.  Na zewnętrznym murze kościoła możemy podziwiać słoneczny kalendarz, wskazujący dość precyzyjnie miesiąc i dzień roku.


  Kolejną atrakcją miasteczka jest zalew, zasilany wodami Pilicy, której źródła mieszczą się nieopodal. I chociaż powierzchniowo zalew nie jest imponujący, to czysta, chłodna woda przyciąga latem rzesze turystów.
Zalew na Pilicy
    Tuż obok zalewu na niewielkim w zniesieniu znajduje się najcenniejszy z pilickich zabytków – zespół parkowo-pałacowy.

Zespół parkowo-pałacowy

Zespół parkowo-pałacowy

   Budowę pałacu rozpoczął w roku 1602 Wojciech Padniewski, ówczesny właściciel Pilicy. Została ona ukończona około roku 1610 w stylu włoskiego późnego renesansu. Po wygaśnięciu rodu Padniewskich pałac przechodził kolejno w ręce Zbaraskich, Wiśniowieckich, a w końcu Warszyckich. Stanisław Warszycki rozbudował pałac, a w 1651 r. wzniósł potężne fortyfikacje otaczające zamek, w tym sześć murowanych bastionów z kazamatami,  połączonych murami kurtynowymi otoczonymi fosą o szerokości 20 metrów. Dzięki temu zamek stał się nowoczesną jak na ówczesne czasy twierdzą. W 1731 roku właścicielką zamku zostaje Maria z Wesslów Sobieska, wdowa po królewiczu Konstantym Sobieskim, która przebudowuje pałac w stylu barokowym. W rękach Wesslów pałac pozostaje do roku 1852 r. Kolejnym właścicielem pałacu zostaje Krystyn August Moes, jednak w wyniku pożaru pałac zostaje niemal całkowicie zniszczony . W 1874 r. ruinę kupił przemysłowiec Leon Epstein, który odbudował pałac w stylu neorenesansowym (który możemy podziwiać obecnie), a fortyfikacje zamienił w neoromantyczny element parkowego krajobrazu. Od roku 1908 do 1945 pałac w Pilicy był własnością rodziny Arkuszewskich. Po wojnie w pałacu mieścił się dom dziecka, a później zakład poprawczy dla młodzieży.

Zespół parkowo-pałacowy
Zespół parkowo-pałacowy
  W maju 1989 r. zespół parkowo -pałacowy kupiła od Skarbu Państwa Barbara Piasecka - Johnson, która planowała przeznaczyć go na swoją rezydencję z udostępnioną zwiedzającym galerią malarstwa . Rozpoczęto prace remontowe, które po zgłoszeniu roszczeń dawnych właścicieli majątku zostały wstrzymane. Umowa kupna została unieważniona i po dziś dzień sytuacja prawna pałacu nie została do końca uregulowana.

Rozległy park w stylu angielskim

Fortyfikacje stanowią neoromantyczny element parkowego krajobrazu

Pałac jest w nie najlepszym stanie i niewątpliwie wymaga ogromnych nakładów, aby odzyskać dawny blask. Odnosi się to zarówno do elewacji zewnętrznej, jak i wnętrza. Jednak nawet to co obecnie widzimy zachwyca oko lekkością stylu i pięknem założeń architektonicznych. Pałac otacza rozległy, dość dobrze utrzymany park w stylu angielskim (całość rezydencji to obszar prawie 14 hektarów) z pięknym starodrzewiem i romantycznie wkomponowanymi w parkowy krajobraz pozostałościami fortyfikacji zamkowych.
Lipa Elżbieta - przykład parkowego starodrzewia
Pomimo, iż jest własnością prywatną zespół parkowo-pałacowy można zwiedzać, zachowując należytą ostrożność w rejonach fortyfikacji (zwiedzanie wnętrza nie jest możliwe). Trzeba wierzyć, że zabezpieczony i dozorowany nie ulegnie z biegiem całkowitemu zniszczeniu, jak ma to niestety miejsce w przypadku wielu innych podobnych budowli.













czwartek, 2 sierpnia 2018

Zamek Tenczyn - już nie tylko malownicze ruiny

Zwiedzamy siedzibę rodu Tęczyńskich

   Jadąc autostradą z Katowic do Krakowa, zaraz za zjazdem do Alwerni, trudno nie zauważyć wznoszących się nieopodal, na wysokim wzgórzu majestatycznych ruin zamku. Ale od pewnego czasu ruiny te mocno się zmieniają, coraz bardzie przybierając kształt obronnej budowli. Można wyraźnie rozróżnić baszty, zarysy murów obronnych. Zamek powoli wraca do życia – jeszcze jedna udana rekonstrukcja w toku. Wspomniany zamek to Tenczyn, rodowa siedziba małopolskiego rodu Tęczyńskich. Usytuowany na wulkanicznym stożku góruje nad sąsiadującą z nim wsią Rudno i nas całą podkrakowską okolicą. Z wież zamku roztacza się wspaniały widok aż po horyzont zwieńczony szczytami Tatr.



   Początki zamku datuje się na rok 1319. Wtedy to kasztelan krakowski - Nawój z Morawicy - protoplasta rodu Tęczyńskich, wzniósł pierwszy, jeszcze drewniany zamek wraz z wieżą zwaną do dziś Wieżą Nawojową . Właściwym twórcą zamku murowanego był syn Nawoja, Jędrzej ( herbu Topór) wojewoda krakowski i sandomierski , który na najwyższej, północno-wschodniej części wzgórza wzniósł dalszy fragment zamku. On także pierwszy przyjął nazwisko Tęczyński. Rozbudowę zamku kontynuował syn Jędrzeja – Jaśko, który wzniósł zamkową kaplicę.



   Wraz ze wzrostem fortuny i znaczenia rodu Tęczyńskich, ówcześnie najbardziej wpływowej rodziny w Koronie, rosło znaczenie i potęga zamku Tenczyn . Na zamku bywali wielcy polskiego renesansu: Mikołaj Rej, Jan Kochanowski . Jednak do połowy XVI wieku zamek architektonicznie niewiele się zmienił. Dopiero podkomorzy wielki koronny Jan Tęczyński rozpoczął gruntowna przebudowę zamku, która trwała do początków XVII wieku. Zamek wraz z podgrodziem otoczony został murem kurtynowym od północy wzmocnionym barbakanem , a od południa dwiema pięciokątnymi bastejami. Budowla nabrała renesansowego charakteru . Trzy skrzydła zamku, otwarte ku zachodowi ozdobiono renesansowymi krużgankami. Pod zamkiem założono wspaniałe ogrody, a na pobliskich wzgórzach winnice. Za sprawą Agnieszki z Tęczyńskich Firlejowej dokonano gruntownej przebudowy kaplicy. Nie bez przyczyny zamek Tęczyńskich nazywano małym Wawelem.


   W roku 1637 wraz ze śmiercią Jana Magnusa Tęczyńskiego ostatniego męskiego potomka rodu Tęczyńskich zamek przechodzi w ręce Opalińskich. Później kolejno właścicielami Tenczyna będą wielkie rody Rzeczypospolitej: Sieniawscy, Czartoryscy, Lubomirscy, Potoccy. W czasie potopu szwedzkiego, w roku 1656, tenczyński zamek został splądrowany i spalony . W następnych latach, mimo że częściowo odbudowany i zamieszkany nigdy nie odzyskał już dawnej świetności. Kolejny pożar w połowie XVIII wieku przesądził o losach zamku, który powoli zamieniał się w romantyczna ruinę. W roku 2008 z uwagi na zagrożenia jakie stwarzał fatalny stan ruin zamek został zamknięty dla zwiedzających. Sytuacji zamku nie poprawiała nieuregulowana sytuacja prawna  i spór między spadkobiercami rodziny Potockich a gminą Krzeszowice.


   W przypadku Tenczyna można jednak mówić o szczęśliwym zakończeniu. W roku 2016 podjęto w zamku prace remontowo - zabezpieczające, które trwają po chwilę obecną. Odrestaurowano pod nadzorem konserwatorskim barbakan, Wieżę Nawojową, fragmenty murów obronnych. Wszystko to udostępniono zwiedzającym.
   Zasłuchana w bogatą historię zamku i jego właścicieli nieomal przegapiłam jakże sympatyczny szczegół. Mury zamku zbudowane są z piaskowca i w wielu miejscach możemy natrafić na przepiękne odciski muszli. Przykładowe amonity, które tak nas zafascynowały widoczne są na zdjęciach zamieszczonych poniżej.


   Z zamkiem związanych jest wiele legend. Jedna z nich mówi o postaci płaczącej kobiety, widocznej wśród płomieni w księżycowe noce. Inna o skarbach ukrytych w lochach zamkowych pod dawną kaplicą i strzeżonych przez diabły pod postaciami wielkich psów. Można je wykraść tylko przez 2 dni w roku: nocą w Boże Narodzenie i na Wielkanoc. Należy się jednak wystrzegać cienia tajemniczego rycerza, który nocą krąży po zamku bo kto go ujrzy ten nigdy już nie wraca.
Legendy legendami ale na wszelki wypadek zamek nocą i poza sezonem letnim jest zamknięty.  Przezornego...

   Zamek można zwiedzać w weekendy w godzinach 10-18. Bilety w cenie 7,00 PLN dla osoby dorosłej i 4,00 PLN bilet ulgowy. O pełnych godzinach wyruszają wycieczki z przewodnikiem, który opowiada o historii zamku i rodu Tęczyńskich (opieka przewodnika w cenie biletu) Co istotne, ruiny zaczynają żyć i tworzyć własną historię. Organizowane są w nich inscenizacje historyczne, imprezy plenerowe, koncerty. Otoczenie zamku urokliwe: parki krajobrazowe, lasy, malownicze wzgórza. Naprawdę ciekawe miejsce na weekendową wyprawę.









niedziela, 15 lipca 2018

Zamek Rabsztyn – kolejna udana rekonstrukcja


  Tym razem zapraszam do zamku Rabsztyn , malowniczo usytuowanego na Jurze, nieopodal Olkusza. Gdy odwiedzaliśmy zamek poprzednim razem, ładnych kilkanaście lat temu, była to jedynie garść romantycznych ruin. Teraz to rumowisko zamieniło się w najprawdziwszy średniowieczny zamek. Zrekonstruowane zostały mury górnego i średniego zamku wraz z basztą obronną i bramą wjazdową oraz częściowo mury obronne. Zabezpieczone i częściowo odbudowane zostały zewnętrzne mury dolnego zamku. I chociaż nie jest to wierna rekonstrukcja i pełna odbudowa pomieszczeń zamkowych, to przeprowadzone prace pozwalają odwiedzającym odtworzyć w wyobraźni całość budowli.                                    




    Zamek Rabsztyn stanowił element systemu fortyfikacji, które miały bronić zachodniej granicy Małopolski i strzec drogi handlowej z Krakowa na Śląsk. Nazwa zamku wywodzi się z niemieckiego „Rabenstein” czyli Krucza Skała. W drugiej połowie XIII wieku na szczycie skały powstał górny zamek, do którego w niedługim czasie dobudowana została baszta obronna. W połowie XIV wieku dobudowano zamek średni , a na przełomie wieków XIV i XV zamek dolny. Powstanie zamku wiąże się z osobami króla Wacława II i biskupa krakowskiego Jana Muskaty – jednak są to jedynie hipotezy niepoparte żadnymi dowodami piśmiennymi. Po śmierci króla Kazimierza Wielkiego zamek przechodzi w ręce Melsztyńskich, a potem kolejno Tęczyńskich, Rabsztyńskich i Bonerów.
W XVI wieku Bonerowie przebudowali zamek w stylu renesansowym. Prace te kontynuował kolejny starosta rabsztyński Zygmunt Myszkowski. W roku 1657 wycofujące się wojska szwedzkie spaliły zamek, który stopniowo popadał w ruinę. Od roku 1990 właścicielem zamku stało się miasto Olkusz. Od tego czasu trwają prace zabezpieczająco-rekonstrukcyjne, których efekt widać na załączonych zdjęciach.



Zamek udostępniony jest do zwiedzania w miesiącach letnich maj-wrzesień codziennie w godzinach 10 -18. W kwietniu i październiku tylko w weekendy w godzinach 10-17. Cena biletu 6 PLN. Oprócz ruin zamku do obejrzenia wystawa w zamkowej wieży i ...wspaniałe jurajskie krajobrazy widoczne z zamkowej baszty.
Pozytywnie zaskoczył nas pięknie uporządkowany teren wokół zamku, z ławeczkami i ogromnym placem zabaw dla dzieci. Jednym słowem idealne miejsce na rodzinny relaks.





 W otoczeniu zamku jeszcze jedna atrakcja – drewniana chata tzw. chata Kocjana . To w niej urodził
się Antoni Kocjan , przedwojenny konstruktor szybowcowy i dowódca wywiadu lotniczego Armii Krajowej, który przekazał aliantom wiedzę o rakietach V1 i V2. Obecnie w chacie mieści się wystawa poświęcona Antoniemu Kocjanowi oraz ekspozycja etnograficzna.


Dojazd łatwy. Zamek mieści się zaledwie 4 km od Olkusza. Parking duży, bezpłatny.
Zwiedzanie zamku można połączyć z wyprawą na jurajskie szlaki, których wiele zaczyna się właśnie w tym miejscu.