sobota, 1 grudnia 2018

Krasiczyn - kresowa rezydencja magnacka

Krasiczyn –perła polskiego renesansu

   Bez dwóch zdań pałac w Krasiczynie można uznać, za jeden z najpiękniejszych pałaców renesansowo-manierystycznych na ziemiach polskich. A z pewnością, za najbardziej niezwykły i fantazyjny. Charakterystyczne cztery baszty, ozdobne mury parawanowe zwieńczone delikatną, ażurowa attyką, krużganki, przepiękne sgraffita przedstawiające sceny biblijne, myśliwskie i medaliony z wizerunkami cesarzy rzymskich i królów Polski , rozległy park z wyjątkowym starodrzewem, meandrujący wśród okolicznych pagórków i łąk San tworzą niezwykły klimat tego miejsca.



   Pałac w Krasiczynie powstawał powoli. Zmieniał właścicieli, a wraz z nimi zmieniała się koncepcja architektoniczna pałacu, nie tracąc przy tym swojego wyrazistego wizerunku kresowej rezydencji magnackiej. Wzniesiony w XVI w. przez Jakuba Krasickiego jako budowla obronna, pozostaje w rękach rodu Krasickich przez ponad 100 lat. W tym czasie przekształcony zostaje za sprawą Marcina Krasickiego we wspaniałą renesansową rezydencję. Po bezpotomnej śmierci Krasickich zamek i dobra krasiczyńskie dziedziczyli kolejno: Modrzewscy, Wojakowscy, Tarłowie, Potoccy i Pinińscy. W roku 1835 roku klucz krasiczyński wraz z zamkiem kupiony zostaje przez Sapiehów. 



   Zamek, kilkakrotnie niszczony przez wojny i pożary odradza się jak feniks z popiołów, dzięki staraniom kolejnych właścicieli. W XVIII w. za sprawą Ludwiki z Mniszchów Potockiej pałac przebudowany zostaje w stylu późnogotyckim. Kolejne duże prace remontowe prowadzone są przez Sapiehów po tragicznym pożarze, który zniszczył sporą część rezydencji w roku 1852 i po dewastacji, jakiej rezydencja doświadczyła wskutek działań wojennych w 1914 roku.
Kolejny raz pałac zostaje zdewastowany przez armią rosyjską w 1944. Od roku 1950 powoli, nieudolnie odbudowywany przechodzi typowe dla tego typu obiektów losy : jest siedzibą Związku Samopomocy Chłopskiej, Technikum Leśnego, ośrodka wypoczynkowego FSO w Warszawie. W 1996 roku pałac wraz z przyległym parkiem przejmuje Agencja Rozwoju Przemysłu w Warszawie S.A. i rozpoczyna jego prawdziwą, żmudną renowację . Prace trwają po dzień dzisiejszy, jednak efekt już teraz jest zachwycający. 


   Odnowione sgraffita, baszty, część komnat oddanych do użytku zwiedzającym, naprawdę robią wrażenie. I chociaż praktycznie nic nie pozostało po zamkowych ruchomościach to ekspozycja doskonale oddaje klimat pałacowych komnat. Szczególny miejscem jest krypta grobowa rodu Sapiehów oraz pałacowa kaplica. Ta ostatnia, mieszcząca się w Baszcie Boskiej (pozostałe trzy baszty różniące się stylem i wystrojem to: Rycerska, Królewska, Papieska), pieczołowicie odrestaurowana, nie bez powodu porównywana jest do kaplicy Zygmuntowskiej na Wawelu. 
Sklepienie pałacowej kaplicy




Obecnie w pałacu mieści się elegancki hotel,  kuszący stylowymi wnętrzami i wyjątkowo atrakcyjną ceną oraz stylowa restauracja.

   Pałac, otoczony sucha fosą, usytuowany jest w rozległym parku w stylu angielskim z nieodzownymi stawami. Na szczególna uwagę zasługuje parkowy starodrzew z wieloma egzotycznymi drzewami jak: miłorzęby, cisy, klony - sumie ponad 200 gatunków drzew i krzewów sprowadzonych z całego świata. Pośród nich wyróżniają się lipy i dęby z nadanymi imionami. Są one upamiętnieniem narodzin dzieci kolejnych właścicieli pałacu. 


    Park łagodnie opada w kierunku Sanu, który meandruje wśród okolicznych pagórków, tworząc w Krasiczynie idealne miejsce biwakowe z możliwością rzecznej kąpieli. W okresie letnim  pobliskie łąki to ulubione miejsce wypoczynku  mieszkańców pobliskiego Przemyśla. To także miejsce docelowe lub startowe kajakarzy, dla których górny San jest wymarzonym miejscem na organizowanie spływów. Sami próbowaliśmy tej atrakcji i musimy przyznać, że kilkugodzinny spływ z Krasiczyna do Przemyśla wśród dzikiej, niedostępnej przyrody jest niezapomnianym przeżyciem, a łatwo dostępne żwirowe łachy i czysta woda pozwalają na idealny wypoczynek z dala od zgiełku cywilizacji.

San w okolicy Krasiczyna


   Zarówno wejście do parku jak i zwiedzanie zamku są płatne. Możliwe jest również odpłatne zwiedzanie pałacowych lochów, jednak atrakcja nie jest do końca dopracowana i bardziej przypomina „gabinet strachów” niż obiekt historyczny.
Więcej o możliwości zwiedzania zamku na stronie obiektu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz