wtorek, 21 sierpnia 2018

Pałac w Kamieńcu Śląskim -ciąg dalszy wedrówek po ziemi tarnogórskiej

 We wsi Kamieniec w powiecie tarnogórskim, nad rzeką Dramą (o malowniczych początkach rzeki Dramy można przeczytać w poście o Parku w Reptach Sląskich ), na niewysokim wzgórzu wznosi się jeszcze jeden malowniczy zamek. Zamek w Kamieńcu Śląskim. Jak to z zamkami bywa legendy przeplatają się z faktami historycznymi, przyciągając turystów i poszukiwaczy sensacji. Miejsce to nieodłącznie łączone jest z templariuszami. Jest duże prawdopodobieństwo, że to oni wznieśli w XII wieku pierwszy drewniany jeszcze zamek, oraz kościół w Kamieńcu. Z zakonem templariuszy, przybyłych na Śląsk z Moraw, łączone są także inne okoliczne kościoły jak ten w Szobiszowicach czy Karchowicach. Ostatnie badania archeologiczne i konserwatorskie zdają się tę hipotezę mocno uwiarygadniać. Także fakt istnienia w tym miejscu średniowiecznego zamku jest potwierdzonym faktem historycznym. Reszta to już legendy. Jak ta o skarbie ukrytym przez mistrza krzyżackiego Hermanna von Salza (1170-1239), czy tajemnych, podziemnych tunelach i przejściach pomiędzy zamkiem w Kamieńcu i sąsiednimi zamkami w Ziemięcicach i Wieszowie.



   W roku 1539 zaczyna się powszechnie znana i udokumentowana historia zamku . Wtedy to posiadłość nabył Jan Kokorz z księstwa niemodlińskiego, wywodzący się ze starej śląskiej rodziny Kokorzów, pochodzącej się z Czech. Na miejscu średniowiecznego zamku wzniósł budowlę renesansową. Pałac przez następne stulecia uważany będzie za rodową siedzibę Kokorzów. Na początku XVIII wieku pałac przeszedł w ręce Martina Scholtz von Löwenckrona, wywodzącego się z rodu bytomskich mieszczan, który w miejscu renesansowej budowli wzniósł barokowy, dwukondygnacyjny pałac z mansardowym dachem. Kolejni właściciele w XVIII wieku niewiele wnieśli w architektoniczny kształt budowli .


   W roku 1750 majątek przeszedł w ręce rodziny Strachwitz, właścicieli leżących nieopodal Ziemięcic i Księżego Lasu. W latach 1872-1873 dokonali oni gruntownej przebudowy pałacu w stylu neorenesansowym. Wtedy też zburzono mur z basztami otaczający rezydencję. Ostatnimi właścicielami Kamieńca była rodzina Stolbergów . W ich posiadaniu pałac pozostawał do końca II wojny światowej. W roku 1910 Hrabia Günther zu Stolberg-Stolberg dokonał ostatniej jego przebudowy. Wtedy to pałac otrzymał kształt jaki możemy podziwiać obecnie, czyli budowli w stylu neobarokowym zbudowanej na planie prostokąta z dwiema charakterystycznymi wieżami w narożnikach : wyższą czworokątną z kopulastym hełmem, oraz niższą okrągłą .

                                                                         



   W czasie ostatniej przebudowy wzniesiono również przypałacową kaplicę na rzucie koła, przykrytą kopulastym dachem. Kaplica o późnobarokowym, bogatym wystroju pełniła funkcję sakralną do 1945 roku. Ogołocona po wojnie z wyposażenia i zamieniona w magazyn powróciła do pełni blasku w roku 2005 staraniem kurii diecezjalnej w Gliwicach. Sam pałac, w którym obecnie mieści się Ośrodek Leczniczo-Rehabilitacyjny dla Dzieci. jest w doskonałym stanie. Elewacja odnowiona; przy głównym wejściu pysznią się katusze i tarcze herbowe dawnych właścicieli .
   Niezwykle interesującym obiektem stojącym w bezpośrednim sąsiedztwie zamku, jednak nie będącym jego częścią, jest murowana kamienno- ceglana wieża zwieńczona krenelażem – tak zwana Mysia Wieża. Jej zastosowanie i historia nie są do końca znane. Powszechnie uważano, że powstała ona w trakcie przebudowy w XIX wieku i służyła jako obserwatorium astronomiczne. Jednak badania archeologiczne przeprowadzone w 2000 r., zweryfikowały dotychczasowe przypuszczenia. Odsłonięto wtedy w obrębie wieży hypokaustum – średniowieczny piec z którego gorące powietrze wędrowało kanałami do pomieszczeń zamkowych i ogrzewało je. Mysia wieża bez wątpienia ma znacznie dłuższą historię: jest pozostałością dawnego renesansowego pałacu Kokorzów lub nawet wcześniejszego średniowiecznego zamku, którego istnienie podejrzewamy.


   Całość otoczona jest założonym przez Strachwitzów parkiem z cennym starodrzewiem: miłorzęby, dęby kaukaskie, sosny wejmutki. Autorem projektu parku i jego pierwszym opiekunem był mistrz architektury ogrodowej Zahradnik, współtwórca Górnośląskiego Towarzystwa Ogrodniczego.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz